„Jasne…¨- pomyślisz – Też tak myślałam, gdy po raz pierwszy to usłyszałam!
Jak do jasnej cholery mam się nauczyć 10 słów w jedną minutę, skoro mam problem z zapamiętaniem chociażby 1 słowa? Przez całe moje życie, ucząc się słówek w standardowy sposób, nigdy nie mogłam ich zapamiętać.
To było dla mnie jak syzyfowa praca. Czego się nie nauczyłam, natychmiast zapominałam…Uczyłam się na nowo… I ZNOWU ZAPOMINAŁAM!
I tak w kółko…
Dlatego, gdy moja koleżanka Kasia (nauczycielka angielskiego) powiedziała mi o tej metodzie, moja reakcja wyglądała mniej więcej tak, jak na załączonym obrazku.
Skończyło się na głośnym wybuchu śmiechu!


